Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowizje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowizje. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 listopada 2009

Skąd ja mam wziąć 5 złotych dziennie?

Dzisiejszy wpis będzie o tym jak zdobyć te 5 zł dziennie.
Wielu z was zastanawia się: "Skąd ja mam wziąć 5 złotych dziennie? Przecież to 150 złotych co miesiąc, a ja ledwo wiążę koniec z końcem. Co to za głupi pomysł?"

Spokojnie, przede wszystkim kto powiedział, że to musi być 5 złotych dziennie? Ja zainspirowałem się wpisem na appfunds, który podał taką kwotę. Równie dobrze możesz zacząć od 1 złotówki. Trzeba pamiętać, że im mniejsza kwota codziennych oszczędności tym mniejszy kapitał na koniec projektu. Niestety matematyka jest nieubłagana.

Wróćmy do tematu posta: skąd ja mam wziąć 5 złotych dziennie? Sposobów jest mnóstwo. Wszystko zależy od Ciebie. Poniżej lista kilu najczęstszych przecieków w naszych kieszeniach:

  1. Rzuć palenie - nie wiem ile kosztuje dzisiaj najtańsza paczka papierosów, ale jest to pewnie około 5 - 6 złotych. Wypalasz paczkę dziennie w ciągu 30 lata jesteś o 300 000 biedniejszy.
  2. Pijesz piwo - tylko jedno piwo dziennie i znów jakieś 3 złote w kieszeni.
  3. Zmień bank - koszty prowadzenia rachunku bankowego mogą być zabójcze. Szczególnie jeśli często robisz wypłaty z obcych bankomatów i przelewy w okienku. Sprawdź ile w ciągu miesiąca wydajesz na różnego rodzaju opłaty i prowizje bankowe. Może czas założyć konto internetowe? Na pewno znajdziesz jakieś rozwiązanie.
  4. Abonament na telefon komórkowy - płacisz co miesięczny abonament, to sprawdź czy wykorzystujesz go w pełni? Ile minut zostaje Ci na następne okresy rozliczeniowe? Prawdopodobnie i tak ich nie wykorzystasz. Masz włączone jakieś usługi, z których nie korzystasz albo nie są Ci one potrzebne - wyłącz je. A może czas przejść na ofertę pre-paid.
  5. Abonament na telewizję kablową - tak te wszystkie 250 kanałów, z których oglądasz 5. Czy naprawdę jest Ci to potrzebne? Zastanów się. Możesz oszczędzić 30, 40 a nawet 50 złotych miesięcznie. Niby nie dużo, ale to przynajmniej 1 zł dziennie.
  6. Zmień sposób naliczenia opłat za prąd - możesz zmienić dostawcę prądu, możesz też zmienić licznik na dwutaryfowy. Kilkanaście złotych w kieszenie co miesiąc gwarantowane.
  7. Sprawdź ceny w sklepie, w którym robisz zakupy. 
  8. Dojeżdżasz do pracy samochodem - spróbuj przesiąść się na  komunikację miejską, idź na piechotę (wyjdzie Ci na zdrowie), zacznij dojeżdżać razem z kolegami/koleżankami z pracy i dzielcie się kosztami.
  9. Jedz w domu - jedzenie poza domem jest drogie. Może wydawać Ci się, że nie ale jeśli dobrze policzysz to się przekonasz ile kosztuje cię przygotowanie obiadu w domu a ile musisz zapłacić w barze czy restauracji.
  10. Znajdź sobie dodatkowe zajęcie. To nie taki duży problem, szczególnie dzisiaj w dobie internetu.
To tylko 10 sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy w naszym domowym budżecie. Sposobów, które przyszły mi do głowy w ciągu kilku chwil. Wdrożenie niektórych z nich zajmie Ci minutę, innych trochę dłużej. Ale na pewno są to pomysły, które działają i nie wymagają jakichś specjalnych umiejętności.

Powodzenia

czwartek, 29 października 2009

Dlaczego Multibank?

Witam drogich czytelników,

dzisiaj napisze dlaczego wybrałem Multibank jako miejsce do gromadzenia oszczędności w ramach projektu 5 złotych dziennie. Do rzeczy!

1. W Multibanku mam ROR - więc siłą rzeczy przez to konto przepływa większość moich dochodów i wydatków. Po co mam otwierać kolejne konta, których i tak jest już kilka, ale to już temat na inny wpis. Prowadzenie konta mam za darmo, bo jestem aktywnym użytkownikiem i Multibank zwraca mi opłatę za prowadzenie konta. Przelewy internetowe też są za darmo - więc czego chcieć więcej?

2. Można otworzyć konto oszczędnościowe - zupełnie za darmo. Co prawda oprocentowanie tego konta nie jest powalające (1.4% w skali roku), ale nie chodzi tu oprocentowanie ale raczej o to aby wydzielić środki projektu 5 złotych dziennie od pozostałych pieniędzy. Wahałem się czy nie zmienić banku, żeby uzyskać wyższe oprocentowanie rachunku oszczędnościowego - np Eurobank 5,30 %, ale zrezygnowałem ze względu na argument nr 3.

3. Centrum oszczędzania - jest to funkcjonalność Multibanku, która przesądziła o jego wyborze jako narzędzia do projektu. Dlaczego? Bo możemy kupować fundusze inwestycyjne bez ponoszenia kosztów prowizji. A jest to bardzo ważne, szczególnie przy niedużych kwotach. Trochę matematyki:

Weźmy fundusz DWS Akcji, w którym prowizje za zakup jednostek kształtują się natepująco:

od 50 zł - prowizja 5% wartości zakupu
od 2 500 zł - prowizja 4% wartości zakupu
od 10 000 zł - prowizja 3,5% wartości zakupu
od 25 000 zł - prowizja 2,5% wartości zakupu

Za każdą transakcję zakupu ju. do 2 500 zł zapłacił bym 5% prowizji, razem wychodzi 125 zł kosztu. W pierwszym roku zapłacił bym 90 złotych prowizji. Odsetki od salda dodatniego na rachunku oszczędnościowym, w pierwszych roku, wyniosłyby (oprocentowanie 5.3% w skali roku, zakup funduszy w po przekroczeniu salda 50 złotych) 1.15 złotych. Jeśli wybrał bym wyżej oprocentowany rachunek oszczędnościowy i zrezygnował z możliwości bez prowizyjnego zakupu jednostek uczestnictwa, to tylko w pierwszym roku stracił bym 88.85 złotych - to jest prawie 18 dni oszczędzania.

Oczywiście efekt tej prowizji w długim terminie miałby jeszcze większy wpływ na wyniki.

Myślę, że ten argument przekonał osoby, które miały wątpliwości co do słuszności wyboru Multibanku.

PS. Stan środków jest an dziś to 15 zł na koncie w Multibanku.